Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gospodarka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gospodarka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 26 listopada 2010

Czyżby skuteczny sposób na walkę z kryzysem?

Kryzys gospodarczy rozpoczął się w Ameryce i nie da się ukryć, że to właśnie USA jest jednym z krajów, który najbardziej ucierpiał. Aby ratować upadającą gospodarkę, rząd Stanów Zjednoczonych postanowił ratować walący się sektor tworząc specjalny plan pomocy (przekazano 700 miliardów $ w ramach programu TARP i ponad 12 bilionów $ w innych programach). Żeby zdobyć pieniądze na ten cel, rząd wyemitował obligacje (czyli po prostu zadłużył się ponownie, tylko że na jeszcze więcej niż dotychczas). Czy naprawdę najlepszym sposobem na wyjście z zadłużenia, jest dokonywanie jeszcze większych pożyczek? Odpowiedzi na to udziela amerykański ekonomista Peter Schiff, ponadto podsuwa on pomysł jak walczyć z kryzysem.


Nie wszystko widać gołym okiem - mit zbitej szyby

„Mit zbitej szyby”, jest filmikiem stworzonym w oparciu o esej Frederica Bastiata „Zbita szyba”. W swoich esejach Bastiat przestrzegał nas, stwierdzając, żebyśmy oceniając wynik/skutek jakiegoś działania, nie patrzyli tylko na jego efekty, które widać gołym okiem, ale też starali się dostrzec te ukryte. Mowa tu jest głównie o decyzjach podejmowanych przez rząd. Zazwyczaj dostrzegamy tylko dobre strony. Rząd z naszych pieniędzy tworzy miejsce pracy zatrudniając na nie osoby bezrobotne, pobudza tym samym gospodarkę. Nie widzimy natomiast, że gdyby nie zabierał nam tych pieniędzy, to moglibyśmy kupić znacznie więcej rzeczy niż obecnie i to również pobudziłoby gospodarkę, tworząc miejsca pracy, gdyż ktoś musiałby te rzeczy wytwarzać.


Sposób finansowania ożywienia gospodarki

Rząd stara się ożywić gospodarkę. Powiemy, bardzo dobrze, przecież to jest w interesie nas wszystkich. Przyjrzyjmy się jednak jak rząd to robi, a no pompuje w nią pieniądze. Świetnie, a skąd ma na ten cel pieniądze? Odpowiedź w filmiku.


wtorek, 23 listopada 2010

Płaca minimalna – więcej złego niż dobrego?

Na wieść, że rząd zamierza podnieść płacę minimalną, większość z nas reaguje radością, w końcu, kto by nie chciał mieć zapewnionej wyższej pensji, mowa tu szczególnie o tych, co obecnie zarabiają minimum krajowe. Opinia czy jest to dobra metoda, czy też zła, jest podzielona. Najczęściej przytaczanym argumentem „za” płacą minimalną, jest fakt, że chroni ona pracowników przed wyzyskiem, przed pracą za marne grosze, które nie pozwoliłyby zaspokajać nawet te najbardziej podstawowe potrzeby. O argumentach „przeciw” praktycznie się nie słyszy, czyżby to było znakiem, iż jest to złoty środek, który nie powoduje negatywnych skutków? By uzyskać odpowiedź, zachęcam do obejrzenia filmiku.